Japonia w 2026 roku podnosi niemal wszystko: Fuji, Kioto, wizy i podatek wylotowy
Japonia od kilku lat notuje kolejne rekordy odwiedzin, a rok 2026 przyniósł liczbę, której jeszcze niedawno nikt się nie spodziewał — 42,7 miliona turystów zagranicznych w ciągu dwunastu miesięcy. To więcej, niż mieszka w samej Tokio z całą aglomeracją. Skutek jest taki, że praktycznie każda instytucja odpowiedzialna za popularne miejsca w kraju — od władz Kioto po zarządcę Fudżi — w tym samym roku sięgnęła po ten sam instrument: podwyżkę opłat dla zagranicznych gości.
Najbardziej symboliczna zmiana dotyczy samej góry Fuji. Od sezonu wspinaczkowego lipiec–wrzesień 2026 opłata za wejście na którykolwiek z czterech szlaków prowadzących na szczyt wynosi 4000 jenów, czyli około 27 dolarów. To dwukrotność stawki, która do 2024 roku obowiązywała wyłącznie na najpopularniejszym szlaku Yoshida — tam wstęp kosztował 2000 jenów. Teraz jednolita, wyższa opłata objęła wszystkie cztery trasy, a na Yoshida doszło dodatkowe ograniczenie: maksymalnie 4000 wspinaczy dziennie i obowiązkowa wcześniejsza rezerwacja online. Władze prefektury Yamanashi tłumaczą to wprost — przy szczycie sezonu na wąskich górskich ścieżkach dochodziło do korków, a część turystów próbowała zdobyć szczyt bez odpowiedniego przygotowania, licząc na nocny, jednorazowy "szturm" bez noclegu w schronisku.

Fushimi Inari w Kioto — jedna z atrakcji, przez które miasto od marca 2026 roku pobiera znacznie wyższy podatek hotelowy.
Kioto poszło w zupełnie innym kierunku niż Fuji — zamiast limitować liczbę gości, radykalnie przebudowało system podatku hotelowego, który płaci się za każdą noc pobytu. Od 1 marca 2026 roku obowiązuje pięciostopniowa skala zamiast dotychczasowej trzystopniowej, a górny próg wzrósł dziesięciokrotnie. Kto zarezerwuje pokój za 100 000 jenów za dobę i więcej — a to standardowa cena w kilku luksusowych hotelach w centrum miasta — zapłaci 10 000 jenów podatku od osoby za noc, czyli około 66 dolarów. Dla porównania, jeszcze w 2025 roku najwyższa stawka wynosiła 1000 jenów niezależnie od tego, ile kosztował pokój.
Reklama
Zanim spakujesz walizkę, zabezpiecz to, co najważniejsze
NFZ nie pokrywa leczenia za granicą, a wizyta w zagranicznym szpitalu potrafi kosztować równowartość kilku wakacji. Dobre ubezpieczenie podróżne to nie formalność — to jedyna rzecz, dzięki której nagły katar, skręcona kostka albo odwołany lot zostają tylko wspomnieniem, a nie problemem finansowym. Z Rankomat.pl porównasz oferty kilkunastu ubezpieczycieli i wybierzesz taką, która pasuje do Twojej trasy w mniej niż 5 minut.
Koszty leczenia za granicą — bez zamartwiania się rachunkiem ze szpitala.
Odwołanie wyjazdu — zwrot kosztów, gdy plany zmienią się w ostatniej chwili.
Bagaż i sprzęt — ochrona na wypadek zgubienia lub uszkodzenia w podróży.
Link afiliacyjny — korzystając z niego, wspierasz rozwój OgarnijWakacje.pl. Cena ubezpieczenia się nie zmienia.
↓ Reszta artykułu znajdziesz poniżej
Te dwie zmiany — Fuji i Kioto — to tylko część znacznie szerszego pakietu, który wszedł w życie w różnych miesiącach 2026 roku. Poniższa tabela zestawia najważniejsze z nich w jednym miejscu, żeby łatwiej było ocenić skalę i moment wejścia w życie każdej z nich.
| Opłata | Wcześniej | Od 2026 | Od kiedy |
|---|---|---|---|
| Wejście na Fuji (szlak Yoshida) | 2000 JPY | 4000 JPY (~27 USD) | lipiec 2026 |
| Podatek hotelowy w Kioto (pokój 100 000+ JPY) | 1000 JPY | 10 000 JPY (~66 USD) | 1 marca 2026 |
| Wstęp na Zamek Himeji (obcokrajowcy) | 1000 JPY | 2500 JPY (~17 USD) | 1 marca 2026 |
| Wiza jednorazowa | 3000 JPY | 15 000 JPY (~102 USD) | 1 kwietnia 2026 |
| Podatek wylotowy z Japonii | 1000 JPY | 3000 JPY (~20 USD) | 1 lipca 2026 |
Warto zwrócić uwagę na dwa detale, które łatwo przeoczyć. Po pierwsze, podwyżka wizy jednorazowej z 3000 do 15 000 jenów to pierwsza zmiana tej opłaty od 1978 roku — a więc od blisko pół wieku — i dotyczy wyłącznie obywateli krajów, które nie mają z Japonią ruchu bezwizowego dla krótkich pobytów turystycznych (Polska, dzięki umowie wizowej, do tej grupy nie należy). Po drugie, w Himeji stawka 2500 jenów obowiązuje wyłącznie osoby niebędące mieszkańcami Japonii — rezydenci nadal płacą 1000 jenów, co japońskie władze samorządowe coraz częściej stosują jako model: niższa cena dla lokalnej społeczności, wyższa dla gości z zagranicy.
Do tego dochodzi zmiana, która może zaskoczyć osoby przyzwyczajone do zakupów tax-free w Japonii. Od 1 listopada 2026 roku system zwolnienia z podatku konsumpcyjnego przy kasie przestaje działać w dotychczasowej formie — zamiast natychmiastowego rabatu turysta płaci pełną cenę, a zwrot podatku odbiera dopiero na lotnisku przy wylocie, po okazaniu wszystkich zakupionych towarów kontroli celnej. To rozwiązanie ma ograniczyć nadużycia, w których towary kupione rzekomo na wywóz w rzeczywistości trafiały do dalszej odsprzedaży w Japonii.
Japońskie władze konsekwentnie tłumaczą całą serię podwyżek tym samym argumentem: rekordowy ruch turystyczny obciąża infrastrukturę, transport publiczny i codzienne życie mieszkańców w miejscach takich jak Kioto czy okolice Fuji szybciej, niż rosną budżety samorządów na jej utrzymanie. Dla podróżnych z Polski, którzy najczęściej odwiedzają Japonię raz w życiu i planują dwu-trzytygodniowy objazd, łączny efekt wszystkich tych zmian to zwykle dodatkowe kilkaset złotych na całą podróż — zauważalne, ale wciąż niewielkie w porównaniu z kosztem samego przelotu.