Egipt wprowadza e-wizę na próbę. Masz 48 godzin przed lotem, żeby ją zdobyć
Od 1 sierpnia 2026 roku pasażerowie lądujący na lotnisku w Kairze nie dostają już przy odprawie granicznej naklejki wizowej wklejanej do paszportu. Egipt uruchomił pilotażowo elektroniczny system wizowy, który na razie obejmuje wyłącznie stolicę, a w kolejnych miesiącach ma zostać rozszerzony na Hurghadę, Marsa Alam i Szarm el-Szejk — czyli trzy kierunki, z których korzysta zdecydowana większość polskich turystów lecących do Egiptu na wypoczynek nad Morzem Czerwonym.
Skala zainteresowania Egiptem wśród Polaków, na tle której trzeba czytać tę zmianę, jest naprawdę spora. Od stycznia do lipca 2026 roku samą Hurghadę odwiedziło 219 tysięcy polskich turystów — to średnio ponad 36 tysięcy miesięcznie. Polska zajmuje trzecie miejsce w rankingu narodowości odwiedzających to miasto, za Niemcami z 605 tysiącami i Rosją z 464 tysiącami przyjazdów, a przed Wielką Brytanią, Czechami i Francją. Dla porównania: w całym 2023 roku Hurghadę odwiedziło około 250 tysięcy Polaków — a więc wynik samych siedmiu miesięcy 2026 roku niemal dorównuje całorocznemu wynikowi sprzed trzech lat.
Kluczowa zmiana dla podróżnych to termin. Wniosek o e-wizę trzeba złożyć najpóźniej 48 godzin przed planowanym lotem, online lub przez dedykowaną aplikację mobilną. To zasadnicza różnica względem starego systemu, w którym większość turystów kupowała naklejkę wizową gotówką dopiero na miejscu, w kolejce do stanowiska kontroli granicznej — praktyka wygodna, ale też jedna z głównych przyczyn wielogodzinnych kolejek na kairskim lotnisku w szczycie sezonu.
Opłata wzrosła przy okazji reformy z 30 do 36 dolarów za osobę — do dotychczasowej stawki doliczono 6 dolarów jako koszt obsługi elektronicznego wniosku. Dla rodziny czteroosobowej to różnica rzędu 24 dolarów w porównaniu z poprzednim systemem, niewielka w skali całego wyjazdu, ale warta uwzględnienia przy planowaniu budżetu, zwłaszcza że część biur podróży sprzedających wycieczki all inclusive nie aktualizowała jeszcze cenników o tę zmianę w chwili premiery nowych zasad.
System zakłada też furtkę bezpieczeństwa dla osób, które nie zdążą złożyć wniosku online przed wylotem — na lotnisku w Kairze wciąż działają stanowiska z terminalami, przy których można dopełnić formalności na miejscu, choć wiąże się to z ryzykiem dłuższego oczekiwania i, w skrajnych przypadkach, odmową wejścia na pokład samolotu przez linię lotniczą, jeśli nie dysponuje się przynajmniej potwierdzeniem złożenia wniosku.
Egipskie władze turystyczne przedstawiają reformę jako element szerszej cyfryzacji obsługi ruchu turystycznego, obejmującej też między innymi elektroniczne formularze celne i rozbudowę bramek biometrycznych na największych lotniskach kraju. W praktyce oznacza to również mniej kontaktu z papierowymi dokumentami przy każdym kolejnym etapie podróży — od check-inu po odprawę bagażową. Ministerstwo turystyki wiąże tę cyfryzację bezpośrednio z ambicją utrzymania Egiptu na pozycji lidera odbudowy branży turystycznej w regionie — kraj odnotował w 2025 roku około 20-procentowy wzrost liczby przyjazdów turystycznych rok do roku, mimo napięć geopolitycznych w regionie Bliskiego Wschodu.
Nie wszystkie wcześniejsze zapowiedzi zmian wjazdowych do Egiptu doczekały się realizacji w zapowiedzianym kształcie. Wiosną 2026 roku pojawiły się doniesienia o planowanym dodatkowym systemie rejestracji dla turystów podróżujących poza zorganizowane wycieczki, który miał wejść w życie równolegle z e-wizą — ostatecznie z tego pomysłu się wycofano po krytyce ze strony lokalnych biur podróży, argumentujących, że dodatkowa biurokracja zniechęci część turystów budżetowych do wyboru Egiptu na rzecz Turcji czy Tunezji.
Egipt nie jest zresztą jedynym popularnym kierunkiem wprowadzającym w 2026 roku bardziej restrykcyjne zasady wjazdu. Tajlandia, kraj równie chętnie odwiedzany przez Polaków lecących na dłuższe, egzotyczne wakacje, ogranicza od czerwca 2026 roku maksymalny czas pobytu bezwizowego z 60 do 30 dni, a liczba krajów uprawnionych do wjazdu bez wizy ma spaść z 57 do 54 — ostateczna lista nie została jeszcze opublikowana. Tajskie władze tłumaczą decyzję rosnącą liczbą przestępstw popełnianych przez cudzoziemców oraz nadużyciami związanymi z wielokrotnym przekraczaniem granicy przez osoby de facto mieszkające w kraju na wizach turystycznych. Jednorazowe przedłużenie pobytu nadal jest możliwe, ale decyzję podejmuje indywidualnie funkcjonariusz imigracyjny, a turysta musi uzasadnić taką potrzebę.
Zestawienie tych dwóch reform — egipskiej e-wizy i tajskiego skrócenia pobytu bezwizowego — pokazuje szerszy kierunek, w którym podążają popularne kierunki pozaeuropejskie: więcej cyfrowej kontroli przed wjazdem, krótsze i lepiej udokumentowane pobyty, mniej miejsca na improwizację przy planowaniu długich wakacyjnych wyjazdów, szczególnie tych łączących kilka krajów regionu w jednej podróży.
Osoby starsze i mniej biegłe w obsłudze formularzy online mogą mieć z nowym egipskim systemem realny problem — komentatorzy egipskich mediów turystycznych zwracają uwagę, że aplikacja mobilna wymaga założenia konta, zeskanowania paszportu telefonem i przesłania zdjęcia w określonym formacie, co dla części starszych podróżnych bez pomocy rodziny czy biura podróży może okazać się barierą trudniejszą niż sama opłata.
Biura podróży sprzedające pakiety wycieczkowe do Egiptu, w tym te obsługujące bezpośrednie czartery z Polski, zaczęły w sierpniu 2026 roku dodawać usługę wypełnienia wniosku o e-wizę w imieniu klienta jako element pakietu — zwykle za dodatkową opłatą rzędu kilkunastu złotych, ale z gwarancją, że dokument zostanie złożony w terminie i bez błędów formalnych, które mogłyby skutkować odmową wjazdu na lotnisku.
Sam proces aplikacji online wymaga podania danych z paszportu, adresu pobytu w Egipcie — nazwa hotelu wystarcza — numeru lotu oraz podstawowych danych kontaktowych. Potwierdzenie przychodzi mailem, zwykle w ciągu kilku godzin, choć egipskie ministerstwo turystyki zaleca margines bezpieczeństwa i złożenie wniosku z wyprzedzeniem większym niż wymagane minimum 48 godzin, szczególnie w okresach zwiększonego ruchu, takich jak ferie zimowe czy majówka, kiedy z Polski do Hurghady i Szarm el-Szejk lata jednocześnie po kilkanaście czarterów dziennie.
Partner: Rankomat.pl
Formalności wjazdowe to nie jedyna rzecz do sprawdzenia przed wylotem
Oprócz e-wizy warto przed wyjazdem do Egiptu zweryfikować zakres ubezpieczenia zdrowotnego — NFZ nie pokrywa leczenia poza Unią Europejską, a prywatna opieka medyczna nad Morzem Czerwonym potrafi być kosztowna nawet przy drobnych dolegliwościach wakacyjnych.
Porównaj oferty ubezpieczeń na Rankomat.plLink afiliacyjny — korzystając z niego, wspierasz rozwój OgarnijWakacje.pl. Cena ubezpieczenia się nie zmienia.
Warto dla porównania spojrzeć na Turcję, drugi po Egipcie najpopularniejszy wśród Polaków kierunek wypoczynkowy w regionie, gdzie elektroniczny system wizowy działa już od 2013 roku i od lat funkcjonuje bez większych zakłóceń. Turecka e-wiza kosztuje obywateli Polski, w zależności od aktualnego kursu, równowartość około 50 dolarów i również wymaga złożenia wniosku online przed podróżą, choć bez sztywnego okna czasowego 48 godzin — turecki system dopuszcza aplikowanie zarówno z dużym wyprzedzeniem, jak i tuż przed samym wylotem. Egipskie rozwiązanie jest więc pod względem ceny tańsze, ale mniej elastyczne czasowo niż sprawdzony od ponad dekady model turecki.
Osoby, których wniosek o egipską e-wizę zostanie odrzucony — co może się zdarzyć przy błędach w danych paszportowych, nieczytelnym skanie dokumentu albo niezgodności danych z rezerwacją lotu — nie otrzymują automatycznego zwrotu wniesionej opłaty. Egipskie ministerstwo turystyki rekomenduje w takiej sytuacji złożenie nowego wniosku z poprawionymi danymi jak najszybciej, najlepiej z zachowaniem pełnych 48 godzin przed wylotem, żeby uniknąć konieczności ubiegania się o wizę dopiero na miejscu, na lotniskowym stanowisku awaryjnym.
Warto pamiętać, że reforma dotyczy wyłącznie samej procedury wizowej, a nie zasad dotyczących szczepień, ubezpieczenia zdrowotnego czy limitów dewizowych obowiązujących przy wjeździe do Egiptu — te pozostają bez zmian względem poprzednich sezonów. Kontrola celna na lotnisku w Kairze wyrywkowo sprawdza też potwierdzenie rezerwacji hotelowej, więc warto mieć je w telefonie lub wydrukowane, niezależnie od statusu wniosku wizowego.
Egipska branża hotelarska nad Morzem Czerwonym, obsługująca w dużej mierze klientów z Europy Środkowej podróżujących w ramach wykupionych w Polsce wycieczek all inclusive, deklaruje gotowość do przejęcia formalności wizowych za klienta, tak jak robi to od lat przy klasycznej wizie na miejscu. Największe sieci hotelowe w Hurghadzie i Szarm el-Szejk zapowiedziały w komunikatach dla lokalnych mediów turystycznych, że będą pomagać gościom w wypełnieniu wniosku o e-wizę już od momentu rozszerzenia systemu na te lotniska, traktując to jako element obsługi klienta, podobnie jak dotychczasową pomoc przy zakupie naklejki wizowej na miejscu.
Reakcje samych turystów na wprowadzenie e-wizy w Kairze są na razie mieszane — część komentarzy w mediach społecznościowych chwali skrócenie kolejki przy odprawie granicznej, inni zwracają uwagę na dodatkowy krok organizacyjny przed podróżą, którego wcześniej po prostu nie było. Podobne reakcje towarzyszyły zresztą wprowadzeniu niemal każdego elektronicznego systemu wizowego na świecie — od amerykańskiego ESTA po turecką e-wizę — a po kilku sezonach nowy sposób załatwiania formalności zwykle staje się rutyną, o której podróżni przestają w ogóle myśleć.
Rozszerzenie systemu na Hurghadę, Marsa Alam i Szarm el-Szejk ma nastąpić po zakończeniu fazy testowej w Kairze — egipskie ministerstwo turystyki nie podało jeszcze konkretnej daty, ale branżowe źródła wskazują na przełom 2026 i 2027 roku jako najbardziej prawdopodobny termin. Do tego czasu podróżni lecący bezpośrednio do kurortów nad Morzem Czerwonym korzystają nadal ze starego systemu wizy na miejscu, płatnej gotówką lub kartą przy odprawie granicznej — co oznacza, że przez najbliższe miesiące w Egipcie realnie funkcjonują dwa równoległe systemy wizowe, w zależności od lotniska docelowego.
Odbudowa egipskiej turystyki po latach spadków związanych z niepokojami w regionie i pandemią widoczna jest też w liczbach ogólnokrajowych — sam region Hurghady przyjął od stycznia do lipca 2026 roku około 2,1 miliona odwiedzających, mimo utrzymujących się napięć geopolitycznych na Bliskim Wschodzie, które w poprzednich latach regularnie odbijały się na rezerwacjach z Europy. Ministerstwo turystyki w Kairze wprost wiąże obecną falę cyfryzacji formalności wjazdowych z ambicją utrzymania tego tempa wzrostu, argumentując, że sprawniejsza, bardziej przewidywalna odprawa graniczna to jeden z czynników, które turyści biorą pod uwagę przy wyborze kierunku wakacyjnego na kolejny sezon.
Dla polskiego turysty planującego wylot bezpośrednio do Hurghady jesienią 2026 roku praktyczny wniosek jest taki: na razie nic się nie zmienia, poza koniecznością śledzenia komunikatów egipskiego ministerstwa turystyki na kilka tygodni przed planowanym wylotem, bo harmonogram rozszerzenia programu na kolejne lotniska może się przesunąć, tak jak przesuwały się już inne zapowiadane wcześniej zmiany formalności wjazdowych do tego kraju.
Rekordowy wzrost liczby polskich turystów w Egipcie — trzecie miejsce wśród wszystkich odwiedzających Hurghadę nacji, zaraz za Niemcami i Rosją — sprawia, że każda zmiana zasad wjazdu w tym kraju dotyka proporcjonalnie dużą grupę polskich podróżnych, znacznie większą niż jeszcze kilka lat temu, gdy Egipt był kierunkiem niszowym w porównaniu z Turcją czy Grecją.